piątek, 31 października 2014

Akcja "Znicz 2014"...

Zbliża się Dzień Wszystkich Świętych. Nadchodzący weekend to czas, kiedy wybieramy się na cmentarze odwiedzić groby najbliższych. W związku z tym, jak co roku czeka nas wzmożony  ruch na drogach oraz w rejonach cmentarzy. Warto o tym pamiętać!
Właśnie dzisiaj ruszyła akcja "Znicz 2014", zatem możecie spodziewać się większej ilości policjantów oraz kontroli stanu technicznego samochodu i sposobu przewożenia dzieci.


POLICYJNE  PORADY DLA KIEROWCÓW I PIESZYCH
Pamiętajcie o podstawowych zasadach:
 
KIEROWCY
* korzystajcie ze środków komunikacji publicznej. Specjalne linie autobusowe będą uprzywilejowane w ruchu i dowiozą Was tam, gdzie samochód prywatny nie będzie mógł wjechać, a tym bardziej zaparkować.
 
Jeśli już jednak zdecydujecie się na jazdę samochodem:
* dostosujcie prędkość do warunków panujących na drodze,
* pamiętajcie o zachowaniu odstępu między samochodami,
* pamiętajcie o włączonych światłach mijania,
* nie jedźcie na pamięć. W rejonach cmentarzy, na drogach dojazdowych zostanie wprowadzona czasowa organizacja ruchu drogowego . Zwracajcie uwagę na znaki drogowe!
* pamiętajcie: polecenia policjanta kierującego ruchem są ważniejsze od sygnałów świetlnych i drogowych! Jeżeli policjant zabroni wjazdu, nie wdawajcie się w dyskusję tylko stosujcie się do poleceń ! To ułatwi życie i Wam i stróżom prawa.
* jeśli czeka Was dalsza podróż, wyjedźcie wcześniej i pamiętajcie o przerwach na odpoczynek.
* pod żadnym pozorem nie wsiadajcie za kierownicę po spożyciu alkoholu/narkotyku!!!
* parkujcie samochód zgodnie z przepisami, w dozwolonych miejscach !
* nie pozostawiajcie w samochodzie wartościowych przedmiotów w widocznym miejscu. Mogą się stać łatwym łupem złodziei.
 

PIESI
* korzystajcie z chodników, a w przypadku ich braku- z pobocza,
* przed wejściem na jezdnię zachowajcie szczególną ostrożność,
* przechodźcie przez jezdnie tylko w wyznaczonych miejscach,
* po zmierzchu pamiętajcie o elementach odblaskowych


Dla wszystkich odwiedzających groby na cmentarzu w Siennej/Leśnej:
Od dzisiejszego dnia (31.10) do poniedziałku (3.11) ruch samochodowy będzie odbywał się w jednym kierunku zgodnie z ustawionymi znakami. Wyjazd z cmentarza przez Sienną. Kierownik cmentarza komunalnego prosi o zachowanie porządku i segregowania śmieci.
 
Dla wszystkich odwiedzających groby w Żywcu:
Cmentarz przy ul. Komonieckiego:
* Nie wprowadzono zmian w organizacji ruchu.
 
Cmentarz przy ul. Stolaskiej (dzielnica Zabłocie):
* ruch jednokierunkowy na odcinku od parkingu "Famed" do skrzyżowania z ul. Prostą.
* ruch w kierunku ul. Armii Krajowej odbywać się będzie ul. Prostą i ul. Łączną. Na tym odcinku wprowadzony zostanie zakaz zatrzymywania się po prawej stronie ( tj. wzdłuż cmentarza)
* parkowanie pojazdów możliwe będzie na parkingu firmy "Famed" oraz po lewej stronie ul. Stolarskiej.
 
UŁATWIENIA KOMUNIKACYJNE :
(Radio Bielsko KLIKNIJ)
* otwarta ul. Handlowa-  odcinek od Ronda Grunwaldzkiego do ul. Witosa
* dzisiaj ( 31.10) wieczorem zostanie po remoncie otwarta ul. Jodłowa.
 
Dla wszystkich odwiedzających groby w Bielsku-Białej:
zmiany obowiązują do poniedziałku- 3 listopada - do godz. 20.00
Cmentarz przy ul. Grunwaldzkiej:
* ruch jednokierunkowy na ul. Wita Stwosza (od ul. Grunwaldzkiej do ul. Piastowskiej) oraz na ul. Kossaka (od ul. Piastowskiej do ul. Grunwaldzkiej)
* na ul. Wita Stwosza dopuszczony prawostronny postój przykrawężnikowy (parkowanie równoległe)
* lokalizacja stoisk handlowych po stronie dopuszczonego postoju.
 
Cmentarz przy ul. Cmentarnej:
* ruch jednokierunkowy na ul. Dawnej (od ul. Zapolskiej do ul. Żywieckiej) oraz na ul. Akademii Umiejętności (od ul.Cmentarnej do ul. Zapolskiej).
 
Cmentarz komunalny przy ul. Karpackiej:
* zakaz ruchu na ul. Łuczników (z wyjątkiem mieszkańców)
* zakaz ruchu na ul. Łamanej (bez wyjątków)
* zakaz zatrzymywania się po prawej stronie ul. Działowej,
*jednokierunkowy ruch okrężny na parkingach przy cmentarzu,
wjazd na parking z ul. Karpackiej wyłącznie na zasadach skrętu w prawo (od centrum miasta), od Kamienicy zakaz skrętu w lewo,
* wykluczenia postoju na placu przed cmentarzem,
komunikacja zbiorowa - dodatkowy przystanek MZK do wysiadania w rejonie cmentarza.
 
DODATKOWE PARKINGI:
czynne od dzisiaj do poniedziałku - 3 listopada - do godz. 20.00
* przy Domu Kultury w Kamienicy - wjazd na parking (jednokierunkowo) od ul. Niwnej, przejazd przez teren OSP, włącznie do ul. Karpackiej (wyłącznie w prawo, w kierunku centrum miasta) wjazdem usytuowanym pomiędzy budynkiem Domu Kultury, a salą gimnastyczną,
* na terenie szkoły.
 
KOMUNIKACJA:
1 listopada - w godz. 8.00 do 18.00 autobusy ul. Karpacką będą kursowały co 15 minut
2 listopada -  zgodnie z rozkładem jazdy.
 
  
ŹRÓDŁO:
Policja Bielsko-Biała www.bielsko.slaska.policja.gov.pl  TU,
Radio Bielsko www.radiobielsko.pl  TU
 
 

 

czwartek, 30 października 2014

Wyprawa na Skrzyczne ...

Niedzielny widoczek (godz. 9.15) 
z kamerki na Skrzycznem  KLIKNIJ

Ostatnia niedziela  października należała do tych, o jakich zawsze marzymy w jesienne dni. Co prawda poranek przywitał nas dość sporą mgłą, jednak o 11 po mlecznej pogodzie nie było już  śladu.
 





My, korzystając z jesiennej aury, wybraliśmy się  na Skrzyczne. To naprawdę był pełny "spontan", bo kto o zdrowych zmysłach decyduje się na zdobycie Korony Beskidu Śląskiego wychodząc jesienią o godz. 12 ??? Dodamy: z dzieciakami, dłuższą trasą, gdzie 2,5 godziny w jedną stronę to musowo, gdzie w nocy nastąpiła zmiana czasu, co za tym idzie ściemnia się dużo szybciej ... Chyba nikt! No cóż, bez komentarza prosimy, hehehe:)
 


 Samochodem podjechaliśmy do Doliny Zimnika. Tutaj na zmotoryzowanych turystów czekają bezpłatne, niestrzeżone parkingi.
 
Z tego miejsca na Skrzyczne (1257 m n.p.m.) możemy dojść kilkoma trasami . Najkrótszy szlak to niebieskim (wejście na szlak za hotelem); po drodze mijamy Hale Jaskową (950 m n.p.m.).

Trasa wyznaczona przez mapa.turystyczna.pl
Drugi żółty szlak, zdecydowanie dłuższy,  wiedzie przez Dolinę Zimnika do Malinowskiej Skały, skąd wchodzimy na zielony szlak prowadzący na Skrzyczne.

Decydując się na trzeci szlak- zielony, musimy dobrze oszacować czas i naszą kondycję. Szlak zaczyna się na parkingu przy dolinie, udajemy się w kierunku  góry Ostre,  mijamy Halę Ostre i dalej poprzez Muronkę (1017 m n.p.m.) dochodzimy do Magurki Radziechowskiej (1091 m n.p.m), z której czerwonym szlakiem udajemy się do Magurki Wiślańskiej i już zielonym szlakiem poprzez Malinowską Skałę, aż do Skrzycznego.

My wybraliśmy trasę jeszcze inną. Na początku szlakiem żółtym przez Dolinę Zimnika. Równolegle ze szlakiem biegnie Ścieżka Edukacyjna, o której pisaliśmy TUTAJ.

 Tuż za źródełkiem, znajduje się rozwidlenie. Idąc w lewo będziemy kierować się dalej szlakiem żółtym.  My skręciliśmy w prawo. Owszem droga poniekąd dłuższa, z licznymi zakrętami, ale równie widokowa jak powyższe szlaki. A poza tym to tędy za ponad tydzień pobiegną maratończycy słynnego Maratonu Beskidy, na który zapraszaliśmy Was TUTAJ. Jeśli 8 listopada pogoda nie będzie łaskawa, przynajmniej teraz zobaczycie jakie widoki rysują się na tej trasie.



Szum górskiego potoku towarzyszy  przez całą dolinę.  Uspokaja, relaksuje, odpręża ... przy czym tworzy ten magiczny klimat.

 

Dolina Zimnika  przyciąga nie tylko licznych miłośników górskich wycieczek. To także miejsce chętnie odwiedzane przez spacerowiczów, rolkarzy oraz rowerzystów.





Po drodze napotykamy na skały, które przykuwają uwagę i wprost nie sposób przejść obok nich obojętnie.




Zanim dojdziemy na szczyt, przechodzimy przez Buczynę. Jak sama nazwa brzmi, tutaj wita nas las bukowy, który o tej porze roku zasypuje nas kolorami i malowniczą scenerią.


Po drodze mijają nas liczni biegacze, którym nic tylko pozazdrościć  kondycji.  









Trasa, którą wybraliśmy się na Skrzyczne obfituje w malownicze widoki na dolinę oraz Beskid Żywiecki
  i Beskid Śląski.

 Dochodząc do rozwidlenia, idziemy prosto i od razu skręcamy w lewo na szlak niebieski ... To tutaj 8 listopada zlokalizowany będzie ostatni punk odżywczy - dodamy najlepszy punk na trasie Maratonu Beskidy. Przy tej okazji pozdrawiamy całą ekipę MB.

A propos maratonu ...   oznaczenie trasy już gotowe :)




Ostatnia prostka przed  szczytem ... stromo, kamieniście, ale niezwykle widokowo ... W oddali widoczne nawet Tatry ...

   Na szlaku spotkać można przyjaciół :) Nasza Nela, miłośniczka długich spacerów i górskich wypraw miała okazje do przywitania się z podobnymi amatorami  wypraw.





Jeszcze tylko lasek  i będziemy na miejscu ... Tutaj już towarzyszy nam przeszywający chłód. Zatem bez czapki ani rusz ...




Porosty w lesie - to oznaka czystego środowiska ... Piękne prawda ?






Dotarcie na miejsce zajęło nam 3 godziny i 13 minut. Trochę zeszło, ale biorąc pod uwagę fakt dłuższej trasy, spokojnego tempa i dwóch krótkich postojów, to nie jest źle, hehehe... Ale najważniejsze, że tam dotarliśmy! Dzieciaki nie marudziły, tylko ostro maszerowały do góry. Wszak cel mieli:  pyszny żurek w schronisku i pieczątka do kolekcji :)
 

Szczyt przywitał nas  popołudniowym słoneczkiem i gdzie nie gdzie białym puchem.

W niedzielnej wycieczce towarzyszyła nam jak zawsze nasza ukochana czworonożna turystka. Brawo Nelunia, kolejny szczyt zaliczony !



 Krótki obchód po szczycie ...  Jak przystało na niedzielę turystów sporo, choć nie tyle co byśmy się spodziewali ... Ale nie ma się co dziwić, o tej porze to już wszyscy schodzą/zjeżdżają ze szczytów ... Z pewnością w taką pogodę, to  z trzy godziny wcześniej były tłumy.


Trasa ze Skrzycznego do Szczyrku jest jedną z ulubionych tras  miłośników szybkich zjazdów rowerowych. Ilekroć jechaliśmy kolejką na szczyt góry byliśmy świadkami ekstremalnych zjazdów. Tak też i było podczas niedzielnego wypadu. Wielbiciele tego sportu szaleli na swoich jednośladach.
 


Biorąc pod uwagę fakt nocnej zmiany czasu, szaro zacznie się już robić około 17 ... Zatem czasu nie mieliśmy zbyt dużo ... Jeszcze na szczycie: "Choć w sumie jak się zrobi ciemno, to już ciemniej nie będzie ..."  Nie ma to, jak spokojne podejście do tematu ...  O tym jak szybko zmieniliśmy zdanie, napiszemy później ... hehe ...

Zobaczcie widoczek ze Skrzycznego ...
 

Pora na małe co nie co w schronisku. 

Ale najpierw powitanie przez stróża tego miejsca ... Nasza Nela, na co dzień bardzo towarzyska, na widok większego kolegi  ... wskoczyła na stół ! Poniekąd nie ma się co dziwić, wielkość bernardyna  robi wrażenie :)

W każdym bądź razie po kilkuminutowej akcji z czworonogami, udało się Nelę ...  ukryć pod stołem! Jednak Bari (podobno tak ma na imię schroniskowy stróż) nie odpuszczał ... Zastawiony stół krzesłami, to dla Bariego żadna przeszkoda ... Na naleganie aby odszedł, delikatnie pokazując ząbki - stanowczo odmówił :)  Cóż .... posiłek w obecności wystraszonej goldenki  i zauroczonego bernardyna, został wyjątkowo szybko przez nas  skonsumowany....


A swoja drogą, spójrzcie na Bariego ... Ten wzrok mówi wszystko ! No cóż, jak widać Nela jest odporna na wdzięki Bariego  ....




Wszystko co dobre szybko się kończy, czas na powrót. Zdecydowaliśmy się na zejście trasą, tą samą, co wychodziliśmy.  Niebieski szlak, prowadzący do hotelu - co prawda szybszy, jednak perspektywa zabłądzenia w ciemnym lesie jakoś skutecznie nas od niego odstraszyła .

Po drodze przeżyliśmy mega zaskoczenie ! Widzicie tą małą turystkę? To Amelka z Siennej. Ma dwa latka i sama , powtórzmy SAMA, na własnych nóżkach, wyszła  na Skrzyczne. W rozmowie z jej mamą, dowiedzieliśmy się, że to druga z poważnych gór jakie zdobyła. Nie licząc Grojca, Amelka wyszła również na Babią Górę !!!! I wierzcie nam, ta mała nie była zmuszana do wychodzenia. Sama biegła pod górę, a schodząc "kłóciła się" z mamą, że ona SAMA, SAMA, chce zejść !!!!
Oj coś czujemy, że rośnie nam w gminie najmłodsza miłośniczka gór.  Kto wie, może za parę lat  stanie na podium Maratonu Beskidy ? Bo w to, że wystartuje to nie mamy żadnych wątpliwości. Pozdrawiamy gorąco mamę Amelki i przesyłamy gorące uściski dla małej turystki :) Do zobaczenia na szlaku :)


Schodząc ze Skrzycznego towarzyszył nam zachwycający zachód Słońca.  Szczyty gór na tle pomarańczowego nieba... coś pięknego :) 
  
 Jak już wspominaliśmy, nasze bezstresowe podejście do nocnego powrotu nie trwało długo .... Piękny zachód, powolne przyciemnianie krajobrazu, aż w końcu bez latarek ani rusz ... Księżyc schował się zza górami i momentalnie noc zrobiła się ciemna jak nigdy. Morze gwiazd migotało na czarnym niebie, a wokół zrobiło się tak cicho, że nic poza własnym oddechem nie było słychać.  Dla rozładowania atmosfery  wykorzystaliśmy chyba cały repertuar piosenek jakie znamy. W ruch poszły zagadki, dowcipy i mnóstwo wspomnień. Wszystko byleby nie zwracać uwagi na przerażającą ciemność wokół.
Ciemność, ciemność widzę ... aaaa
 
Powrót, choć trwał krócej nic wyjście, to i tak niemiłosiernie się dłużył.... Każdy gwałtowny ruch naszej Neli podnosił nam i tak wysokie ciśnienie.... Kiedy dotarliśmy do samochodu, chyba sami w to nie wierzyliśmy ... hehe... Choć wiemy, że jest mnóstwo miłośników nocnych eskapad po górach, głównie na wschód Słońca, to my się na to nie piszemy.... Podziwiamy takie osoby, a przy okazji pozdrawiamy ich gorąco. Po niedzielnym powrocie, my mówimy "Nigdy więcej". Choć "nigdy nie mów nigdy" to w tym przypadku nigdy !!!
 ( To piszę ja, ta najbardziej wystraszona uczestniczka wycieczki. Chłopaki się dzielnie trzymali i już sama nie wiem, kto kogo bardziej wspierał, hihi... )   
Od tej pory w góry wychodzimy rano ... koniec, kropka :)   
 
 
WIĘCEJ ZDJEĆ z wyprawy na Skrzyczne  - KLIKNIJ
 
 
ŹRÓDŁO:
* screen z kamerki ze Schroniska na Skrzycznem
* mapa trasy ze strony mapa-turystyczna.pl