wtorek, 15 grudnia 2020

Tegoroczny Maraton Beskidy odwołany w ostatniej chwili...

Maraton Beskidy to najstarszy maraton górski w Polsce. Odbywa się od trzynastu lat, zawsze na początku listopada. Równocześnie organizowane są zawody Nordic Walking... w tym roku po raz VI Górskie Mistrzostwa Polski w Maratonie Nordic Walking oraz XII Rajd Nordic Walking "Golgota Beskidów".

To wydarzenie sportowe przyciąga miłośników marszów i biegów górskich z całej Polski, ale i nie tylko. Wśród uczestników są reprezentanci m. in. Czech, Słowacji, Ukrainy, Litwy, a nawet... Kanady

Komandorem tego święta sportu jest Edward Dudek, popularnie zwany Bacą. To założyciel i prezes Rodzinnego Klubu Biegacza BACA w Radziechowach. Tegoroczna impreza miała zostać połączona z jubileuszem 30-lecia istnienia klubu. 

Edward jest organizatorem około 100 imprez sportowych o zasięgu międzynarodowym. Jako pierwszy Polak ukończył Spartathlon, czyli bieg z Aten do Sparty non stop 246 km. Na swoim koncie ma blisko 200 maratonów, w tym japoński, kanadyjski, a nawet syberyjski. W swojej książce "Moje miłości dwie. Biegiem przez świat" opisuje jak wiele w swoim życiu osiągnął, są tutaj wspomnienia, ciekawe anegdoty... cała historia, którą wybiegał podczas tylu lat. Swoją drogą, jeśli jeszcze nie macie tej perełki w swojej biblioteczce, koniecznie musicie się w nią zaopatrzyć.

Baca wkłada całe swoje serce w przygotowanie maratonu, którego organizacja wymaga mnóstwo pracy. Jak sam mówi, nie da się w jeden dzień oznaczyć prawie 60 km tras.  Do tego dochodzi przygotowanie jedzenia do punktów żywnościowych, gorący posiłek na mecie oraz cała lista spraw, bez których maraton nie mógłby się odbyć: sędziowie, ekipy strażaków z okolicznych OSP, policjanci, ratownicy.... W przedsięwzięciu pomaga mu rodzina i przyjaciele. 


Tegoroczny Maraton Beskidy miał się odbyć w sobotę, 7 listopada. Tradycyjnie wszystko dopięte było na ostatni guzik. Dodatkowo - ze względu na obostrzenia -  zgodnie z zachowaniem wszelkich  środków bezpieczeństwa... I nagle, kilka godzin przed startem pojawiła się informacja, która spadła jak grom z jasnego nieba...
 Maraton Beskidy musi zostać odwołany! 
Rząd w związku z zagrożeniem covid-19, wydał rozporządzenie zakazujące organizacji  tego typu wydarzeń sportowych, dokładnie od dnia, kiedy miał się odbyć maraton. 

Komandor wraz z ekipą mieli związane ręce... Z jednej strony zakaz, z drugiej wszystko przygotowane, do tego część osób była już na miejscu, część w drodze...

Ostatecznie, Maraton Beskidy nie odbył się.

 Jednak na miejscu pojawiło się ponad 140 uczestników, którzy zdecydowali się skorzystać z przygotowanych tras i udać się na spacer, marsz lub bieg we własnym zakresie. Wszak, aktywności na świeżym powietrzu, jeszcze nie zakazano... 

Na miłośników sportu czekały pakiety startowe zawierające koszulki, mapy i gadżety. Tym razem ze względu na brak rywalizacji, numery startowe nie zostały użyte, a wręczone jedynie na pamiątkę, z kolei medale dołączone zostały do pakietów już "z góry". W Radziechowach pojawiły się także osoby, które odebrały pakiety, ale zrezygnowały z udziału w maratonie. 

Wszystkim, którzy nie odebrali pakietów, zostały wysłane do domu.  


 Jak przystało na sportowców, dobre humory dopisywały wszystkim. Nie zabrakło ciepłych powitań i wspólnych zdjęć z komandorem Edwardem Dudkiem. 

Chwila na rozgrzewkę...


Do biegu szykowali się także czworonożni przyjaciele, którzy dzielnie dotrzymywali kroku opiekunom.

Niestety ze względu na odwołane zawody, nie było prowadzącego spotkanie, wywiadów, a także głośnego strzału do startu, wydanego przez naszych Beskidzkich Harnasi

Każdy rozpoczynał swoją górską przygodę na własną odpowiedzialność, wiedząc, że nie ma zapewnionej opieki medycznej, a także zabezpieczenia wydarzenia przez strażaków i policjantów.

 Na maratończyków czekał dystans 42 km 195 m, z kolei na rajdowców 12 km 500 m. Trasa zawierała wszystko... asfalt, kamienie, leśne ścieżki, liczne podbiegi i zbiegi. Większość sportowców zdecydowała się na solidne pokonanie trasy, wszak bieg/marsz na takim dystansie był świetną okazja do sprawdzenia swojej kondycji i umiejętności. . 

Wyznaczone trasy biegły jak co roku, najpierw ulicami Radziechów - w kierunku Przybędzy...

 Po drodze, sportowcy mijali dom Bacy, gdzie czekało na nich miłe powitanie.

Po pokonaniu Przybędzy, powrót na drogi Radziechów. Trasa biegła koło szkoły, Domu Ludowego, kościoła św. Marcina, a następnie w kierunku Twardorzeczki, gdzie na rozwidleniu dróg, została podzielona. Dla maratończyków w stronę Ostrego, z kolei dla rajdowców w kierunku Kopca, przez Radziechowy, dalej wzdłuż wyznaczonej dla maratonu trasy.

  Podobnie, jak Twardorzeczka, tak i Ostre może pochwalić się zapierającymi dech w piersiach widokami. Duża w tym zasługa pogody, która po mglistym poranku, raczyła wszystkich bezchmurnym niebem, słońcem i doskonałą widocznością.  

Ta okazała góra, to nasze Skrzyczne... i to właśnie tam sportowcy muszą dotrzeć. A szczyt Skrzycznego, to nie koniec, to dopiero półmetek... 

Z Ostrego prosto do Doliny Zimnika. 

Tutaj zawsze, bez względu na porę roku, jest pięknie. A w to sobotnie, jesienne przedpołudnie, Zimnik prezentował się zjawiskowo.

Jeśli chodzi o tradycyjne punkty żywieniowe, to w związku z odwołanymi zawodami, nie mogły  pojawić się na trasie. Jednak z racji wcześniejszego przygotowania setek oddzielnie zapakowanych woreczków z suszonymi owocami, batonami energetycznymi, ciasteczkami, isotonicami i wodą, ruszył mobilny punkt, który wspierał odżywczo miłośników sportu. 

Aktywność fizyczna ma pozytywny wpływ nie tylko na nasze ciało- poprawia ona także samopoczucie i zapewnia dobry nastrój, co doskonale widać na poniższych obrazkach.

Po pokonaniu Doliny Zimnika, szlakiem niebieskim prosto na sam szczyt Skrzycznego (1257 m n.p.m.), który jeśli nie wiecie, należy do gminy Lipowa.  Ten trudny odcinek wynagradzały piękne widoki...


 Półmetek trasy to niewątpliwy sukces, jednak do pełni szczęścia potrzeba drugie tyle... 

Z racji odwołanych zawodów, na trasie nie było punktów pomiarowych oraz sędziów pilnujących prawidłowej techniki marszu. Dla niektórych, ten fakt nie zmieniał nic i wytrwale pokonywali kolejne kilometry. Ale były też i takie osoby, które trasę potraktowali rekreacyjnie, kończąc bieg lub marsz nie w Radziechowach, a... w Szczyrku.

 Trasa ze Skrzycznego prowadziła w kierunku Małego Skrzycznego, kolejno do Kościelca i prosto do Doliny Zimnika, a następnie do Radziechów.

Pora na kolejne wyzwanie... prawdziwa Golgota Beskidów prowadząca na szczyt Matyski (609 m n.p.m).  


Z tego miejsca, rozpościera się niesamowita panorama na Kotlinę Żywiecką...

Dalej trasa prowadziła przez Góreczki Abramskie, czyli odcinek pełen niespodzianek. Od razu wyjaśniamy dlaczego... Otóż, tutaj nigdy nie wiadomo co na biegaczy czy spacerujących czeka. Nawet jeśli towarzyszy piękna pogoda, to i tak wystarczy, że wcześniej trochę popada i błotna ślizgawka gotowa ;) A zbiegi udają się nielicznym, tutaj raczej królują zjazdy na siedzącej części ciała... 

Na koniec pętla przy szkole i prosto do mety, która tym razem była tylko umowna. 


Nie było hucznego powitania, uroczystej dekoracji zawodników oraz zabawy do białego rana.  Niemniej na wszystkich czekał Baca z gratulacjami i małym poczęstunkiem. Była woda, isotonic i złocisty napój do oporu. Ponadto dowolna ilość kurczaka, nawet na wynos. Mimo zmęczenia, uczestnicy byli szczęśliwi i dumni z siebie. 

Osoby, które dobiegły do "mety" jako pierwsze, otrzymały puchary a także słynne metrowe kiełbasy. Nie zabrakło wspólnych zdjęć z komandorem.


Choć tegoroczny maraton został odwołany, to jesteśmy przekonani, że wszyscy miłośnicy sportu, którzy skorzystali z przygotowanych tras i sami od siebie udali się na górską wyprawę,  nie żałują i zapamiętają ten dzień na zawsze. My składamy Wam ogromne gratulacje i życzymy dalszej wytrwałości, siły i oczywiście zdrowia.  

Mamy nadzieję, że w przyszłym roku, wszystko wróci do normy i odbędzie się taki Maraton Beskidy, jaki dobrze znamy z poprzednich lat. 

A teraz zapraszamy do GALERII, gdzie czeka na Was więcej zdjęć -  KLIKNIJ !!!



ŹRÓDŁO:
W poście wykorzystaliśmy zdjęcia ze Skrzycznego autorstwa Adama Koniora - Dziękujemy!


--------------------------

Jeśli podoba Ci się to co robimy, możesz nas wspomóc w dalszym działaniu. Szczegóły TUTAJ.

niedziela, 13 grudnia 2020

Nad morzem chmur...

 Dziś w kotlinie było pochmurnie i mgliście. Na próżno można było szukać kawałka błękitnego nieba i choć odrobiny Słońca...  Jednak, kto zdecydował się na wypad w góry, na pewno nie żałuje. Tam piękna pogoda towarzyszyła przez cały dzień a widoki zapierały dech w piersiach. Oto zdjęcia od naszych czytelników, które pokazują, jak przykryło nas morze chmur... 


ŹRÓDŁO:

fot. Piecuch Elżbieta Jarosław - dziękujemy!

sobota, 12 grudnia 2020

Kupię dom do remontu...

Tym razem, mamy ogłoszenie z działu NIERUCHOMOŚCI

Może ktoś z Was chce sprzedać dom w gminie Lipowa, najlepiej do remontu? Zgłosiła się do nas osoba, która jest zainteresowana zakupem takiego domu...


Kupię dom do remontu w Lipowej lub okolicach.

kontakt: 607 033 558




Ruszyła akcja "KALENDARZE 2021"...

Drodzy Mieszkańcy!

 Informujemy, że możecie już nabyć kalendarze na 2021r. poszczególnych jednostek OSP oraz klubów LKS z gminy Lipowa. Tradycyjnie, kalendarze są piękne, kolorowe, przypominające o naszych dzielnych strażakach i lokalnych sportowcach. Z całą pewnością musicie je mieć w domu, gdyż gwarantują, że nie zapomnicie o żadnym ważnym wydarzeniu.  

Jak co roku kalendarze będą rozprowadzane do Waszych domów. Tym razem z zachowaniem szczególnych środków bezpieczeństwa. Strażacy i piłkarze będą wyposażeni w maseczki, rękawiczki i środki dezynfekujące. Osoby wyrażające chęć zakupu kalendarza, proszone są o wyjście na zewnątrz budynku i dokonanie odbioru w tradycyjny sposób z zachowaniem ostrożności.

Kalendarze możecie również nabyć, kontaktując się z poszczególnymi jednostkami i klubami. 

Oczywiście działalność zarówno jednostek, jak i klubów możecie także wesprzeć przelewając darowiznę na poszczególne konta. Szczegóły poniżej...

OSP LIPOWA >TU<

Od dzisiaj, mieszkańcy Lipowej mogą się spodziewać wizyty druhów, którzy dostarczą taki oto kalendarz strażacki. Jednostkę z Lipowej możecie wesprzeć przelewając darowiznę na konto:

nr konta: 85 8137 0009 0000 2323 2000 0010

W tytule przelewu wpisując: „Darowizna na cele statutowe OSP Lipowa”

OSP OSTRE >TU<

Druhowie z Ostrego odwiedzą Was już jutro, w niedzielę, 13 grudnia. Oczywiście możecie także wesprzeć jednostkę poprzez wpłatę darowizny na konto:

nr konta: 75 8137 0009 0000 0202 2000 0010 

W tytule przelewu wpisując: ”Darowizna na cele statutowe OSP Ostre”



OSP SŁOTWINA >TU<

Druhowie ze Słotwiny, już wczoraj rozpoczęli roznoszenie kalendarzy. Wesprzeć jednostkę możecie wpłacając darowiznę na konto:

nr 23 8137 0009 0000 0677 2000 0010

z dopiskiem: "Darowizna na cele statutowe OSP Słotwina"


OSP SIENNA >TU<

Druhowie z Siennej kalendarze będą rozprowadzać w niedzielę, 20 grudnia od godz. 14.00. 



OSP LEŚNA >TU< dystrybucję kalendarzy rozpocznie we wtorek, 15 grudnia. Jak tylko otrzymamy zdjęcie kalendarza i nr konta, uaktualnimy post.  

 LKS Skrzyczne Lipowa >TU<

Również w ten weekend kalendarze będą roznosić piłkarze z Lipowej.
Klub możecie wesprzeć przekazując wolny datek na konto:

nr 27 8137 0009 0018 8522 2000 0010

z dopiskiem "Darowizna na cele statutowe klubu".


LKS Sokół Słotwina >TU<

W Słotwinie kalendarze piłkarskie będą rozprowadzane do jutra. Zachęcamy także do wsparcia klubu, wpłacając darowiznę na ich konto:

nr  94 8137 0009 0012 6481 2000 0010 

z dopiskiem: "Darowizna na cele statutowe klubu".

To był ciężki rok dla wszystkich. Dlatego w imieniu jednostek OSP i klubów LKS tym bardziej zachęcamy do zakupów kalendarzy oraz dziękujemy za zrozumienie i wsparcie w tych trudnych czasach.


niedziela, 6 grudnia 2020

Mikołajki inne niż zwykle...

Dziś 6 grudnia 🎅 Dzień, na który czekają wszystkie dzieci. Jednak tegoroczne Mikołajki były  zdecydowanie inne, niż wszystkie do tej pory... Choć z pewnością rodzice starali się, aby ich pociechy różnicy nie zauważyli, to w dobie obostrzeń, Mikołaj miał utrudnione zadanie... Na szczęście w tygodniu, udało mu się spotkać z najmłodszymi mieszkańcami w przedszkolach. Dziś także odwiedził dzieci w Leśnej (TU), a także w Ostrem (TU). 

Zdjęcie wykonane podczas zeszłorocznego spotkania z Mikołajem w Ostrem >TU<

Na placu w centrum Lipowej niestety nie było spotkania z Mikołajem i uroczystego rozświetlenia choinki... Pozostały nam tylko wspomnienia >>tak było rok temu<< i nadzieja, że za rok wrócimy do tradycyjnych Mikołajek. 

Przy okazji przypominają nam się bajkowe Korowody św. Mikołaja, organizowane przez wiele lat w Leśnej. Zerknijcie do naszych archiwalnych postów (2018, 2017, 2016, 2015, 2014, 2013) i zobaczcie co to było za wydarzenie 🎅 ❤️ Ach, tego nie da się zapomnieć... aż się łezka w oku kręci... 

A tymczasem, choć trochę świątecznego klimatu... Na Placu 100-lecia Odzyskania Niepodległości Polski w centrum Lipowej rozświetlono choinkę 🎄 Tak wygląda w pełnej krasie...


środa, 2 grudnia 2020

Bronka wkracza do akcji...

Nasza malownicza gmina, znana jako Śliwkowa Gmina Lipowa, już wkrótce będzie kojarzona także z „Lipowskiej Śliwki Bronki”. To rysunkowa postać, która zostaje wprowadzona do komunikacji i będzie miała za zadanie ostrzegać, bawić i polecać. 

Nosi staropolskie imię Bronisława, oddające jej twardy, góralski charakter. Z drugiej strony Bronka, jest piękną i atrakcyjną postacią, nawiązującą do uroków naszej gminy.

Śliwka Bronka jest z natury żółta, jak lokalna „śliwka żniwka”, jednak, kiedy się zdenerwuje, nabiera fioletowych kolorów. Z kolei od nadmiaru komplementów, zdarza się jej lekko zaczerwienić. 

- Mam nadzieję, że „Śliwka Bronka” z Lipowej zyska grono wiernych fanów i będzie świecić nie tylko odblaskiem, ale przykładem w wielu sytuacjach. Będzie również zaskakiwać i podkreślać walory naszej pięknej gminy.- mówi wójt gminy Lipowa Jan Góra . 

Śliwka w komunikacji będzie pojawiać się w różnych sytuacjach i na różnych materiałach. W swojej pierwszej odsłonie, od Lipowskiej Śliwki Bronki bije światło odblasku noszonego na ramieniu…


ŹRÓDŁO:

UG Lipowa

wtorek, 1 grudnia 2020

Słonecznie i mroźnie...

 Zaczynamy nowy miesiąc :) Dziś 1 grudnia ❤️ Na dobry początek dnia obrazek prosto z malowniczej Słotwiny. 


"Jaki pierwszy miesiąca,
taki będzie do końca."

 Nie tylko poranek mieliśmy taki piękny, ale i cały dzień... Wtorek raczył nas słoneczną i bezchmurną pogodą. Udało nam się wyskoczyć w teren  i zrobić dla Was kilka zimowych krajobrazów.

Filmiki znajdziecie na naszym Facebooku TUTAJ

 Towarzyszył nam delikatny mróz, który przyjemnie szczypał w policzki... Pod butami, śnieg charakterystycznie skrzypiał... Czy zima rozgości się u nas na dłużej, tego nie wiemy, ale jak na razie cieszymy się z jej uroków... 

DOLNA LIPOWA


CENTRUM

NADKOŚCIÓŁ


Choć widoczność nie była idealna, to i tak panoramy z ulicy Barwnej zachwycają nas, za każdym razem, kiedy tutaj jesteśmy...

PODLAS

WIĘCEJ ZDJĘĆ znajdziecie TUTAJ



ŹRÓDŁO:

fot. ze Słotwiny - Monika Mrożek - dziękujemy bardzo! Pozdrawiamy!